Słoneczniki Van Gogha

girl-1593750__340

Tomasz Kucina
Słoneczniki Van Gogha-


Moja prewencja marzeń
przez zaniedbanie i pejzaże
przez słoneczniki u Van Gogha
w dwunasty topinambur-trwoga
z pinakoteki po Monachium
z obrazy do obrazów

A dalej przez surowe morza
przez kwas od jabłka melaroza
przez talki i policzki w różu
przez tkanki z pajęczyny kurzu
zamykam paradoksy zdarzeń
pasjanse cichych marzeń

W jarzmo potencji trzech kolorów
na pryzmat rozszczepionych wzorów
nakładam parasole słowa
dopieszczam alienacje z knowań
a potem puszczam wiersze wolno
podarowałem Tobie hormon

I w jedenastu tłach obrazów
odbijasz kwiaty ilorazu
Jesteś Słoneczko u Van Gogha
jak Ruda Erudycja Słowa
Będą o Tobie pisać wiersze
ja piszę- jako pierwszy.
—-

2 Komentarze

  1. Przyciąga mnie ten wiersz…mimo kilku negatywnych w znaczeniu słów w nim zawartych, ma w sobie coś bardziej słonecznego niż słoneczniki :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.