Analiza wiersza: „Jacyś ludzie” -Szymborska

image

do: @love_optymist

-Masz tu tą analizę. Zamęczysz mnie !
Kuźwa ! Czysta propaganda-czego was uczą? ;P [Nie identyfikuje się z tym przekazem; Nie wiadomo jaki by Wisława Szymborska -dziś- miała stosunek do imigracji. Znając jej charakter na pewno nie kumulowałaby napięć. Tego jestem pewien. Pewnie spuentowałaby sytuacje humorystycznie. To była dobra Kobitka. Zawsze stała po środku. Nie ekstremistka]
Musisz wiedzieć- wiersz nie jest personalny. Odnosi się do wymiarów ponadczasowych-nie wkracza do konkretnych ideologii, także epok- jeżeli nawet; to poetka czyni to finezyjnie. To parantela, komitywny wiersz. Inkluzja- zbiorowa potrzeba wspólnoty-marzenie o świadomej cywilizacji. Bez bólu, przemocy i fundamentalizmów.
Podejrzewam że będą to wszystko próbować ubrać w piórka dzisiejszych czasów. I zaszufladkują Panią Wisławę.
Że niby dziś w sprawie uchodźców stałaby po jednej albo drugiej stronie.
Co za k…. czasy !
Co do dzisiejszej sytuacji w Europie, to ja uważam że problem należy rozwiązać poza granicami naszego kontynentu.
Ale to mój osobisty punkt widzenia; może być niepopularny.

Nie wiem dokładnie, ale chyba wiersz „Jacyś ludzie” pochodzi z tomiku „Chwila”. więc to nowszy wiersz. Rok 2002?

Ja nie wiem co tam wam kładą do głów -na Uczelni-i w jakim celu. Tyle.

Na razie Julito.

Wisława Szymborska
Jacyś ludzie-
———————-
Jacyś ludzie w ucieczce przed jakimiś ludźmi.
W jakimś kraju pod słońcem
i niektórymi chmurami.

Zostawiają za sobą jakieś swoje wszystko,
obsiane pola, jakieś kury, psy,
lusterka, w których właśnie przegląda się ogień.

Mają na plecach dzbanki i tobołki,
im bardziej puste, tym z dnia na dzień cięższe.

Odbywa się po cichu czyjeś ustawanie,
a w zgiełku czyjeś komuś chleba wydzieranie
i czyjeś martwym dzieckiem potrząsanie.

Przed nimi jakaś wciąż nie tędy droga,
nie ten, co trzeba most
nad rzeką dziwnie różową.
Dokoła jakieś strzały, raz bliżej, raz dalej,
w górze samolot trochę kołujący.

Przydałaby się jakaś niewidzialność,
jakaś bura kamienność,
a jeszcze lepiej niebyłość
na pewien krótki czas albo i długi.

Coś jeszcze się wydarzy, tylko gdzie i co.
Ktoś wyjdzie im naprzeciw, tylko kiedy, kto,
w ilu postaciach i w jakich zamiarach.
Jeśli będzie miał wybór,
może nie zechce być wrogiem
i pozostawi ich przy jakimś życiu.

——— —————- ———
Analiza wiersza:

Wiersz Wisławy Szymborskiej pod tytułem „Jacyś ludzie”  zakwalifikować możemy do
nurtu poezji kontemplacyjnej. Zwyczajowo określanej jako poezja istnienia. Autorką wiersza
jest wybitna polska noblistka,
debiutowała w roku 1945 na łamach „Dziennika Polskiego wierszem „Szukam słowa”.
Differentia specifica poezji Szymborskiej to urzekająca prostota środków poetyckiego przekazu,
poetka w sposób niedościgniony potrafi operować zwyczajną , klarowną metaforą. Dzięki temu
trafia nią celnie w clou problemu, w sposób wyczerpujący- i powszechnie
zrozumiały dosłownie- do każdego odbiorcy.
Jednakowoż poezja Szymborskiej jest głęboko refleksyjna. Porusza trudne tematy,
mieszka w relacjach międzyludzkich, nie unika konkluzji, posługuje się kapitalnym
paradoksem ale nie trudzi czytelnika. To wielka umiejętność, poparta specyfiką
poczucia humoru, liryka charakterystycznie pozytywna intrygująca realizmem,
lecz często nie stroniąca i od fantazji.
Pointy i paradoksy Szymborskiej to przekaz niejednokrotnie zawoalowany, podrzucony
mimochodem. Znakiem rozpoznawczym tej poezji jest także ironia. Autorka bardzo często
implementuje w dialogach z obcymi kulturami, docieka. Myśli rezonują w kategoriach
potoczności i zahaczają o filozofie,  interpretują świat. Szymborska nie dostarcza
gotowych odpowiedzi, nakazuje myśleć i wyciągać wnioski.
W wierszu „Jacyś ludzie” otoczenie liryczne tworzą obrazy poetyckie. Podmiot liryczny
prowadzi monolog- ale w istocie jest to zakamuflowany quasi dialog z czytelnikiem.
To typowy przykład liryki pośredniej. Podmiot liryczny wypowiada się w 3-ciej osobie.
Nie tłumaczy i nie orzeka bezpośrednio, raczej przez opis sytuacji lirycznej.
Widzimy jakichś ludzi, lecz nie są oni określeni. Możemy domyślić się
że to inna kultura, być może afrykańska, ale niekoniecznie : „mają na plecach dzbanki
i tobołki” , ” w jakimś kraju pod słońcem”, „jacyś ludzie w ucieczce przed jakimiś ludźmi”,
Charakterystyka użytych tu zaimków „jacyś” ,”jakimiś”, i kolejnych-tworzy powtórzenia
tzw. paralelizmy, te podkreślają anonimowość ofiar i ich
prześladowców. Jedni ludzie w ucieczce przed innymi ludźmi.
Literacka relacja. Wymiar oprawcy-kata i jego ofiary. Uświadomiona forma nacisku,
agresji na inny Naród, być może ostateczna aneksja czy wręcz eksterminacja. Ofiary
imigrują, a dzbanki i tobołki:
„Im bardziej puste tym z dnia na dzień cięższe”. Smutna konkluzja- to wieczna walka
z własnym głodem, biedą, zbiorowym niedostatkiem. Sytuacja- tych ludzi
prześadowanych coraz bardziej integruje. W determinacji marzą tylko o przeżyciu, wydzierają resztki jedzenia, wydzielają,
reglamentują chleb, potrząsają martwymi dziećmi. Ale stanowią wspólnotę.
„Dziwnie różowa rzeka” to pewnie ludzka krew, kołujący samolot- symbolizuje nalot,-
z nieba nie oczekują żadnej łaski-raczej niedoli, „nie ten  co trzeba most” to
z pewnością droga przez mękę i klucz do zagłady.
Sytuacyjny zanik godności, zezwierzęcenie, egoizm, a jednak i cicha nadzieja- bohaterowie
mają przecież pragnienia.
Są one niewyrafinowane, oscylują wokół najprostszych potrzeb.
Czysto fizjologicznych, intymnych : „przydałaby się jakaś niewidzialność, jakaś bura
kamienność, a jeszcze lepiej niebyłość, na jakiś krótki czas, albo długi”.
Cierpienie jest powszechne, nierozpoznawalne-twierdzi za nas poetka. Jesteśmy znakiem
łaski, a także -treścią ludzkiej nieprzewidywalności. Zadajemy zagładę. Nie potrafimy
opanować nienawiści. Posługujemy się naprostszymi instynktami. Nie promujemy
empatii. Jednak jesteśmy w stanie to zmienić.
Ostatnia zwrotka z dozą optymizmu: „jeśli ktoś będzie miał wybór…może nie zechce
być wrogiem”. Oto sensowne przekonanie że los jest w naszych rękach.
A nawet i usprawiedliwienie oprawców, którzy wykonują rozkazy przełożonych,
i w nich samych tkwi jeszcze naturalne człowieczeństwo.
Kapitalny opis lęków, kompleksowy i wymierzony we wstyd ludzkiej egzystencji.
To opis i wyraz zjawisk i doznań niewyrażalnych, bo przecież każdy człowiek czuje inaczej,
ma inny, inaczej osobisty -punkt krytyczny w walce z własnym strachem i ułomnością.
Poetka wskazuje, na cherlawą kondycje naszej cywilizacji-i obowiązki bycia człowiekiem.
————
by: @ZagonBzu

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.