Światła

airport-2150292_640

Tomasz Kucina
Światła-
Wszystko tak identyczne
w skarbonkach Europy
samoloty nad światłem aglomeracji
tam niżej
miliony punktów uziemionych
jak gwiazdy w przekręconym kalejdoskopie
merkantylne szkiełka
w gabinetach luster
a wszystko tworzy linie doradza geometrii
te lśniące punkty
na których mdli strup grzechu
i karma interesów
takie życie niczego się nie wyrzekam
oświetlone podwozie skanuje drapacze chmur
kolejni przybysze
jak łono sekretnej cywilizacji na której wesz
zjada wesz
obłudna szarańcza kosmosu w trzecim
kręgu od gwiazdy
w świateł rozkroku do niego ciągną ćmy
kolportują kompleksy
w koszmarach turbulencji podświetlonej Europy.

Herosi Tyrteusza

success-846055__480

Tomasz Kucina
Herosi Tyrteusza-


Tyrtajos na Peleponezie
Duch elegii kąpie się w Morzu Jońskim
pachnie w gaju oliwek

Spartanie zakują zbuntowanych niewolników
stłumią powstanie
lekkozbrojni Heloci
nie doceniają swych panów Hoplitów
ustanowionego prawa i porządku

Ateny smakują w poezji tyrtejskiej
sumienie z poematów
delfickie wyrocznie
ogrom przepowiedni za wspólną sprawę

„Rzecz to piękna”

plamy triumfu na strunach heroizmu
uznane embateria kordony moralności
wieczyste pragnienie Sparty
i sztuka oratorium

jest teza negatywne argumenty
wyrazem kompleksów i tchórzostwa
nic nie warta jednostkowa cnota ARETE
triumfalizm i wspólnota
tyrtejski ideał Ojczyzny:

„starcy czcigodni”
„los najgorszy”
„dzieci maleńkie”
„człowiek odważny”

a miernikami heksametry.

Chloris w roli Persefony

image

Tomasz Kucina
Chloris w roli Persefony-
———
Lepiej z mniejszej litery
Chloris, woń kwiatów
Bogini z pyłku i alergii
zapamiętać rytuały, urzekająca szczerość ogrodów
jak prawda
co zatacza z motylem
wszystko dla ludzi skoro to czułek fantazji
Radosna, z jabłkiem i mirtem
trwa,
coraz bliżej powielonego wcielenia
w kolejnych wzorcach osobowych
w hierarchiach pragnień
w piramidzie potrzeb
z harmonii i piękna, z emocji i estetyzmu
z szacunku jako kompetencji ustalonej
gdzie, zapach jest wolą ogrodu
przysadką intymności
wszystko dla ludzi; dobrych i niezasobnych
Boreasz zaciąga od północy
nad potrzebą respektu, pęcznieją nozdrza planktonu
ogród to tarło ekonomii
angażuje ławicę identycznych aromatów
Syleni prężą zgrabne torsy,
Ziemia pulsuje z pierwotnych źródeł
Charyty, boginie wdzięku tańczą w opiatach róż
gdy rodzi się
Persefona kiełkująca z ziarna
w kantonach ludzkiej samorealizacji.
———–