Holocaust

weeping-41879__480[1]

od autora:

Zamilcz, z krzywdy krzyczy cisza …

-

Tomasz Kucina

Holocaust-

 

odgonić zmysł – czasem sobie ich wyobrażam

papka z utartych neuronów

do czego dziś – porównać? -

jak hummus – ciecierzyca sułtana Saladyna w oparach gazu

albo

psychologiczna wojna Libanu z Izraelem o autorament nazwy

tak było wtedy – o jakiś mit – że zły szojchet

zagłada szechitą zarazy – po czulent czystej rasy?

po prostu geneza

i które słowo dobyć ze skarbca sezamu – by oddać sens

cierpienie – z ostrej przyprawy ludzkiej numerologii

bo treść to tylko papka – i o tej oni marzyli

tahini w niej czosnek Aszkenazyjczyków

odporny zmysł to świnia

bo krzywdy które im uczyniono – w chlewie cywilizacji.

 

 

Wyłom

horizon-1031566__480

Tomasz Kucina
Wyłom-


Kiedy będziesz zapracowany

bezczynnie nanosząc słowo na fronton płatu czoła

awers gładkiej myśli

promieniem wcielenia pierwszym

otuli nagie natchnienie

nasyci horyzont

I nagła myśl-

poczujesz zdegustowanie

miłość wyrzuć z pamięci niegodna

spocić kamienia

tego co dźwiga góry

odurzone marzenia-obłoków sekunda naiwności

sfera nostalgii spadziste stoki szerokie doliny

urwisty klimatogram

poezja to łoże boleści

zmurszała od korzenia rozdarta sosna

korny murłat żywy trawers

nad słowem imbir

gingerol i zinferon gorzki posmak żywicy

na drzewie ludzkich upośledzeń

ten jeden trudny wiersz

kamień u szyi każdego żywego człowieka.

Moduł Narodu

Odnośnik

flower-629984_640

Tomasz Kucina
Moduł Narodu-

                  –
Człowieku; tu libido przemian
Deszcz manny;

Czy masz wyrzuty sumienia?
ta Ziemia
pachnie Skibą Chleba
dla Prawdy nie jest ważna cena
i Prawdy
się oszukać nie da …

Czy czujesz smak Naszego Chleba?
a teraz co?
rozkładasz ręce
i ramionami wzruszasz?, Biedny-
świecę oczami, za Ciebie ręczę
choć chciałeś więcej, ciągle więcej,
bywałeś bierny

Tak,
to Ja miłość, która mieszka w sercu
dopina czas, aromat sączy
tak,
to Ja Twoja Polska Ziemia
Białoczerwony groszek pnący

Zapachy,
smaki,
dom rodzinny
i pies, co czeka tu na Ciebie
Człowieku! Ty nie byłeś winny
ci bez sumienia
hańbią pierścień
a inni, przekraczają miedzę

Więź, wieczna Wiara w Europę
godnie
czci Wolność i wspólnoty
nieustający kultur popęd
który wysysa
cierpkie soki

Lecz Kraj jest pierwszy
w co nie wierzyłeś
ja wiem, sumienie mocno dręczy
uwolnij mózg, i zbaw
bądź z Wiary, no i z łask

Tu stoję, mniejsze ja
Rodaku Twój Adonis
i naduczynny słowa miłek
nie cierpię „za miliony”
choć wierzę w świat wskrzeszony

Nie gonię i nie pędzę
nie pytam-”po co i za ile?”
Mów mi, że jesteś izobara
Czasem me słowo zbyt zawiłe
i tylko-
taka będzie kara!
Że, nie odwócę do Ciebie tyłem
oj, mnóstwo było prób i starań

Postradaj aparycji rozum
Honor i Godność, Bóg i Ojczyzna
bo co pod godłem zawsze w parach
a każda rana się zabliźnia
to Orzeł Biały plus słowa moduł
Wiedz
tylko Prawda Świat wyzwala
a priorytetem Duma Narodu

Człowieku; co przez lata czciłeś pozór:

… Żył kiedyś nawiedzony malarz
lecz
Go nie złamał
choć zburzył Pokój, ach?; jeszcze inny
był protokół.
——